wtorek, 4 lipca 2017

Tęsknię..

        Właśnie siedzę z kubkiem kawy na tarasie...pod kocem...obok zwinięty w kuleczkę senior..Bury.
wszystko byłoby dobrze,gdyby nie to ,że to lipiec...14 stopni...wczoraj wieczorem jakieś oberwanie chmury..teraz niemrawo zagląda słonko...Ale zimno..
Gzie te lato??
Postanowiłam się troszkę pogrzać wspomnieniami...Niedawnych wakacji ...

W tym roku postanowiliśmy rozpocząć sezon wakacyjny w miejscu bardzo ciepłym ..z gwarantowaną słoneczną pogodą,ciepłą wodą.. padło na Egipt .
  Tym razem już w grudniu zrobiliśmy rezerwację,ponieważ jechaliśmy większą grupą-7osób-i chcieliśmy mieć pewność znalezienia miejsca,które będzie na odpowiadać...
To nasze trzecie wakacje w Egipcie...A szóste z Itaob ką.
 
 Dlaczego Egipt?
Bo na moją kieszeń to jak najbardziej akuratny kierunek:)
Bo 100%pewności słońca
Ciepluteńka woda...szaleństwo dla małych i dużych..hihihi
 
 
lenistwo...
 mniam mniam..jedzonko..

 
Poranne spacery na plaży w  towarzystwie małych krabów..
 

 
Piękna rafa koralowa...
 

Można by tak wymieniać bez końca..
Kolejne wakacje..znów z 
Itaką-bo z tym biurem czujemy się bezpiecznie...i wiemy już ,że niedługo...może we wrześniu...
Tak tęsknię za słońcem i ciepłem..a wy??




piątek, 19 maja 2017

Pokolenia..

       Przemijanie zawsze budziło mą zadumę..uczy pokory..bo jak to, mnie nie będzie a świat się nie zatrzyma? No może dla kilu osób tak...ale też do czasu...potem nastąpi codzienność, normalność-także dla nich.
To ,co dla jednych jest końcem...dla innych jest początkiem nowego,nieznanego świata.
 
Jeszcze nie tak dawno była to kuchnia...

     Potem życie zweryfikowało zagospodarowanie przestrzeni domowej...i pomieszczenie to stało się pokoikiem babci..
     Ale jak wiadomo-życie pisze swoje scenariusze....i w grudniu pokój zaczął świecić pustką...
Wówczas najmłodsza, czteroletnia latorośl..mogła zostać właścicielką własnego lokum..
Chyba bardziej rodzice po czterech latach chcieli odzyskać sypialnię ,niż mała mieć swój pokoik:))
Ale machina czasu poszła w ruch..
 
Remont należało zrobić możliwie szybko i po jak najmniejszych kosztach...ale tak aby był idealny dla małej dziewczynki ..stara szafa dostała kolor...jedyny słuszny. Na podłodze pojawiły się nowe,jasne panele.
 Na trzech ścianach farba-lekko szara plus border w serduszka.

Aby ten maleńki pokoik przestał wyglądać jak pokój dorosłej osoby zrobiłam kilka dekoracji.
Tiulowe pompony..
Duża Tilda:
 
Płócienne rolety -zakończone serduszkami
 
Nowa lampka nocna...aby łatwiej było samej zasypiać 
Ale bardzo zależało mi , aby każdy wiedział czyj to pokoik....i udało mi się dzięki zdjęciom ,które wysłałam  do firmy foteks.
Początkowo pomyślałam ,że zrobię mojej przyjaciółce prezent w postaci fototapety ze zdjęciem córci na przesuwne drzwi...ale tam ma się w przyszłości znaleźć miejsce na tablicę:) Wybrałam więc wydruk na płótnie -w formie obrazów.
Zdjęcia małej Beatki, w trakcie wakacji zrobiła jedna z moich przyjaciółek telefonem...Ale od pierwszego spojrzenia wiedziałam,że kiedyś je wywołam:)
Bardzo podoba mi się ta struktura płótna:)
Na jednej ścianie mix tapet...górna -nie widać tego-jest z brokatem.
 
Bałam się jak to będzie wyglądać...ale jak rozpakowałam obrazy...byłam przeszczęśliwa!!
Wiedziałam ,że moja przyjaciółka będzie zaskoczona i zadowolona:)

Jednak jej reakcja sprawiła akuratnie mi ogromną radość..
Ze wzruszenia, gdy zobaczyła zdjęcia...popłakała się:))
Pokój jest bardzo mały i wymaga jeszcze kilku drobnych dopieszczeń...ale dziś i tak jest to królestwo szczęśliwej czterolatki...

A ja się cieszę ,że mogłam mieć dość spory udział w jego remontowaniu.
Wiem też ,że jeszcze nie raz skorzystam  ze sklepu foteks. Ponieważ to świetny pomysł na prezent. a wy jak sądzicie?

czwartek, 11 maja 2017

Dla Kasi

            Powiem tak....ostatnio dotknął mnie problem z...pocztą,drukarką...no i przede wszystkim z samą sobą.... Myślę ,że powoli wraca wszystko do akuratności ...
    Nawet nie pstrykam żadnych zdjęć...
Tych kilka zapisanych w archiwum parę miesięcy temu...
  Seria dla Kasi

i maleństwa:
  Mam jeszcze jeden post w archiwum....
No i wakacje..niedługo wakacje:)

wtorek, 21 lutego 2017

Zupełna bezinteresowność..


To było wiosną...jakoś w kwietniu...
Napisała do mnie Joasia..
 Jak dobrze pamiętam, że ma do oddania bardzo cienką wełnę
...a jako specjalistka od "pajęczyn" będę wiedziała co z nią zrobić...
Czy chcę?
Pewnie!!..nie myślałam ,że aż tyle!!
Wełenka tak cieniutka,że 100g zmieściło się w jednym kłębuszku..
Joasia od niedawna rozpoczęła swoją przygodę z chustami...i z tym samym wzorem co ja na początku...gail.
Pomyślałam więc, iż odwdzięczę się za ten cudowny prezent chustą ...pajęczynką

 
Wzór właśnie taki akuratnie pajęczynkowy..firebird wzór-klik
 
Jestem z niego podwójnie dumna ...bo sama rozpracowywałam wzór-składa się z 6 części...a mam z tym czasem sporo problemów:))
Joasiu...jeszcze raz bardzo ci dziękuję za ten cudowny, bezinteresowny gest.
Mam nadzieję ,że chusta sprawia ci wiele radości:)
Zapisz
Zapisz
Zapisz

środa, 8 lutego 2017

Z archiwum....

Wydarzyło się tyle rzeczy..
Okazało się ,że nie radzę sobie z wieloma emocjami...ach ta pani M:(
Blog zaczął obrastać pajęczyną.....dziękuję wam za zachęty aby tu wrócić....a przyznam się , że myślałam aby go sobie już odpuścić:)  
Nic mi się nie chce-choć pracy mam huk!!
Znów olejowałam podłogę...i znów ją trochę rozjaśniłam...no może bardziej niż trochę:)) 
We wrześniu obchodziliśmy z moim Małżowinkiem 20.rocznicę ślubu
Nietolerancja pokarmowa w miarę obłaskawiona.. Przez zeszły rok schudłam 13kg...trochę się Qrczę...ale nadal jestem mięciutka...mój stan wyjściowy otyłości to ponad 30kg..
 Marzenie...schudnąć w tym roku jeszcze z 10...i więcej już bym nie musiała:)) Byłoby tak akuratnie:)
Ponieśliśmy stratę w naszym zwierzyńcu...wyszedł i już nie wrócił nasz ukochany Heniu...tak mi go brak...jego ciepełka w nocy na poduszce.. 
To tyle tytułem wstępu..
A teraz trochę z archiwum x.
Ale tego jest....nie dam wszystkiego,gdyż i tak mnóstwo zdjęć:) 
I tak powstało dla Dorotki:
 
oraz

Dla Joli

Dla Ani:
oraz:
Dla Iwonki:

 
Dla Beatki:
 

Moi teściowie dostali mieszkanie na zamianę...do kapitalnego remontu
.....po pół roku zbliża się czas, kiedy widać już powoli finał...a nam się należy chyba trochę odpoczynku:))
No i czekamy na wiosnę!!